Szykujemy zespół na Final Four Ligi Mistrzów
- zapowiedzieli po zdobyciu trzeciego z rzędu mistrzostwa kraju działacze BOT
Skry Bełchatów i rozpoczęli transferowe negocjacje z graczami z najwyższej
półki. Prawdziwym hitem może być przyjście do klubu z Bełchatowa środkowego
bloku, wicemistrza świata z Japonii Daniela Plińskiego.
Do końca tygodnia rozstrzygnie się, czy wyjadę do Włoch - mówi "Gazecie" siatkarz. -
Jeśli nic z tego nie wyjdzie, chcę grać w Bełchatowie.
Od wielu lat Pliński gra w Jastrzębskim Węglu, który przegrał
tegoroczny finał ligi właśnie ze Skrą. Działacze ze Śląska informowali,
że jeszcze przez rok ma ważny kontrakt z klubem, jest jednak w nim
punkt, który pozwala na jego wcześniejsze rozwiązanie.
- Nie mogę na razie potwierdzić, że Pliński przychodzi do nas, bo dopiero umówiłem się z nim na rozmowę - twierdzi Konrad Piechocki, wiceprezes Skry.
Jeśli Pliński przejdzie do Skry, klub prawdopodobnie zrezygnuje z brązowego medalisty MŚ Bułgara Jewgienija Iwanowa. Umowy przedłużyli za to występujący na tej pozycji Jane Heikkinen i Radosław Wnuk.