data dodania: 19.07.2008; źródło: www.siatkowka.net / Polsat Sport

Do tego srebrnego medalu z Mistrzostw Świata przydałby się jeszcze jakiś. Co byś wolał, brąz, srebro czy złoto z Finałów Ligi Światowej?

Daniel Pliński: - Oczywiście jedziemy po to, żeby wygrać ten turniej, ale tam będzie sześć mocnych zespołów, no może Japonia troszkę będzie odstawać od pięciu. Każdy chce wygrać ten turniej. My również jedziemy po to żeby coś tam ugrać.

Patrząc na waszą dzisiejszą formę, nie sądzi się tego.. Wybacz, ale ja jako były siatkarz reprezentacji mam do tego prawo, żeby zadać to pytanie. Jak będzie z formą podczas tego wyjazdu? Bo tego za bardzo się już poprawić nie da, a dzisiaj było widać kilkakrotnie wasze mankamenty… Czy ten czas, który jest do tej pory wystarczy, aby te błędy zlikwidować?

- Na pewno dzisiaj nie funkcjonowała zagrywka i blok. Tak jak to zawsze było i powinno wyglądać. Myślę, że z meczu na mecz gramy co raz lepiej i chyba to jest najważniejsze. Najważniejsze są Igrzyska Olimpijskie. Moim zdaniem forma zwyżkuje i na Igrzyskach powinno być już dobrze.

No powiem Ci, że tu wszyscy wierzą w to, że bez krążków na pewno z obu imprez nie wrócicie. Jednak wydaje się, że „złapanie dwóch srok za jeden ogon” jest w tym momencie niemożliwe…

- No Brazylia jakoś nie narzeka i wysoko wygrywa, więc może nam się uda zdobyć dwa medale. Byłoby cudownie, tak jak powiedziałem wcześniej, najważniejsze są Igrzyska Olimpijskie i to jest nasz cel i tam jedziemy walczyć. Zostawimy tam na boisku zdrowie, serducho… a wszystko zweryfikuje to boisko, czy jesteśmy w stanie coś zdobyć. Najważniejsze jest to, żebyśmy po Igrzyskach nie mieli sobie nic do zarzucenia.

Czyli te Finały teraz będą przetarciem do tych Igrzysk?

- Zgadza się, myślę, że lepszych sparingów, meczów kontrolnych nie mogliśmy sobie wyobrazić niż wielki Finał Ligi Światowej. Idealnie się stało, że awansowaliśmy do tego turnieju i teraz forma ta powinna zwyżkować.

Tego życzymy!