Data dodania: 13.10.2008, źródło: Polska The Times
Wczorajszy
zwycięski pojedynek Skry nie był łatwym spotkaniem dla bełchatowskiej drużyny.
Trefl zdołał "urwać" seta bez wątpienia najlepszej drużynie PlusLigi. O tym
spotkaniu Daniel Pliński opowiedział w wywiadzie dla POLSKA The Times.
Wygląda na to, że wyszedł Pan z kryzysu formy, bo w meczu z Treflem
należał Pan do najlepszych graczy i zdobył 12 punktów.
Daniel Pliński: - Ciągle słyszę, że byłem w jakimś kryzysie i zastanawiam się, skąd są te
opinie. Ja oczywiście bardzo je szanuję, ale nie uważam, żebym był w
jakimkolwiek kryzysie.
Zwycięstwo 3:1 jest planowe, bo trudno nie uważać PGE Skry za faworyta każdego
meczu.
- To prawda. Może to nieskromnie zabrzmi, ale
jesteśmy faworytami rozgrywek i każda nasza porażka będzie niespodzianką.
Zdajemy sobie z tego doskonale sprawę. Mam nadzieję, że poradzimy sobie z tą
presją.
A jest jakikolwiek zespół, który może odebrać Wam mistrzostwo Polski?
- Oczywiście. Jest pięć mocnych drużyn. Choćby
dzisiaj mieliśmy trochę problemów, ale nie z naszą grą, ale z dobrą dyspozycją
Trefla. Zespół z Gdańska bardzo dobrze zagrywał i myślę, że nie powinien mieć
problemów z utrzymaniem się w lidze.
W czwartym secie został Pan ukarany żółtą kartką. Za co?
- No właśnie nie wiem. Chyba za to, że za bardzo
się cieszyłem po udanym bloku.
Pierwszy raz od dłuższego czasu Skra nie jest liderem tabeli. Byłaby,
gdyby nie przegrany trzeci set, w którym mieliście trzy piłki meczowe.
- Takie jest życie. Bardzo dobrze zagrał dwa razy Bojan Janić.
Jasne, fajnie byłoby wygrać 3:0, ale nie zawsze jest to możliwe.
Ile brakuje jeszcze Skrze do formy, która jest niezbędna, by odnieść sukces w
Lidze Mistrzów, bo tego oczekują od Was kibice?
- Myślę, że już gramy naprawdę dobrze.
Oczywiście, niektóre elementy są jeszcze do poprawy, ale fajnie już to wygląda.
Jak Pan ocenia grupę, którą wylosowaliśmy w mistrzostwach Europy? Niemcy,
Francja, Turcja - to zespoły do pokonania?
- Grupa jest bardzo ciekawa. Myślę, że
reprezentacja będzie miała szansę ugrać dużo. Choć zależy, kto będzie w niej
grał.
No i kto będzie jej trenerem.
- Dokładnie. Nie mam pojęcia, kto nim będzie i nie chcę się wypowiadać na ten
temat. To nie ja podejmuję decyzje, tylko zarząd związku.