Data dodania: 25.06.2010, źródło: inf. własna

Po pięciu tygodniach urlopu Daniel Pliński wraca do reprezentacji. Treningi w Spale zaczął dwa tygodnie temu, a już pojawił się w składzie na mecze z Argentyną, które rozpoczną się już w ten weekend we Wrocławiu. Jak Plina spędził swoje wakacje i jak ocenia szanse Polaków na mecze z Argentyną? O tym opowiada specjalnie dla czytelników swojej oficjalnej strony i portalu Siatkówka.net.

Po ciężkim sezonie ligowym dostałeś trochę wolnego od Daniela Castellaniego. Jak spędziłeś swoje wakacje?

Tak dostałem wolne od trenera. Odpocząłem, zdrowie dopisuje, mam ochotę potrenować. Większość czasu spędziłem w Pucku. Tylko na 4 dni wyjechałem razem z Marcinem Wiką do Mielna i tak 5 tygodni mi upłynęło.

Grałeś w plażówkę podczas tego wolnego?

Nie, ani razu nie grałem w siatkówkę plażową. Dwa razy w tygodniu grałem w piłkę nożną na Orliku.

Dopiero niecałe dwa tygodnie trenujesz w Spale. Jak wyglądały Twoje przygotowania po tym dłuższym odpoczynku?

Dużo pracowałem nad siłą. Codziennie mieliśmy trening na siłowni i na tym się koncentrowaliśmy. Właściwie drugi tydzień wyglądał podobnie, więc cały czas siłownia, siłownia, siłownia… Teraz troszkę po przyjeździe do Wrocławia jest więcej pracy z piłkami.

Czas wracać do kadry. Nie ulega dyskusji, że konkurencja na środku siatki wzrosła. Pod Twoją nieobecność w reprezentacji zadomowił się Patryk Czarnowski. Czujesz jego oddech na swoich plecach?

Nie. Myślę, że nie ma znaczenia, kto będzie grał w tej reprezentacji. Najważniejsze jest to, żeby polska reprezentacja wygrywała. Fakt jest taki, że Patryk Czarnowski miał wyśmienity sezon w PLSie. Bardzo dobrze gra w reprezentacji i wszyscy powinniśmy się z tego cieszyć. Myślę, że każdemu z nas reprezentacja będzie służyć.

Oglądałeś mecze wyjazdowe swoich kolegów czy raczej „odciąłeś” się od siatkówki?


Raczej się odciąłem. Powiem szczerze, że oglądałem mało meczów. Widziałem mecze z Niemcami i powtórkę drugiego meczu z Kubą.

Jak oceniasz ich postawę? 3 zwycięstwa to według Ciebie wszystko na co było stać naszą reprezentację?

Powiem szczerze, że gdyby Liga Światowa rozpoczynała się tydzień później to reprezentacja miałaby więcej czasu na przygotowania. Twierdzę, że przywieźlibyśmy 5 zwycięstw z tych sześciu spotkań. Niestety, PlusLiga trwała dosyć długo przez tragedię smoleńską, a Liga Światowa bardzo szybko się rozpoczęła… Kubańczycy, Argentyńczycy i Niemcy moim zdaniem mieli zdecydowanie więcej czasu, żeby się przygotowywać do tych rozgrywek. Mimo wszystko myślę, że jak na tak krótki okres przygotowawczy to osiągnęliśmy spory sukces.

Czego Twoim zdaniem zabrakło w tych przegranych meczach?

Tak jak wspominałem mieliśmy bardzo mało czasu, jeśli chodzi o przygotowanie. Widać było już w Argentynie czy na Kubie, że z dnia na dzień i z tygodnia na tydzień gramy coraz lepiej. Dwie porażki z Niemcami spowodowane były tym, że zabrakło nam tego przygotowania. Jednak trzeba też oddać, że Niemcy grali w tych meczach dobrze.

Teraz przez kadrą Polski mecze w kraju. Jak oceniasz wasze szanse? Zwłaszcza w tych najbliższych spotkaniach.

Teoretycznie jesteśmy lepszą drużyną niż Argentyna, ale mówię – teoretycznie. Powinniśmy z nimi wygrać, ale sport jest tak nieprzewidywalny, że mogą dziać się różne rzeczy. Trzeba być cały czas czujnym i skoncentrowanym. Chociażby patrząc na MŚ jesteśmy w piłce nożnej. Teoretycznie drużyny, które są lepsze jadą do domu po fazie zasadniczej. Mistrzowie Świata, wicemistrzowie Świata jadą do domu, dlatego to jest tylko teoria. Jednak, żeby zwyciężyć, trzeba wyjść i w praktyce pokazać, że jest się lepszym.

Jesteś dobrym typerem. Typujesz wyniki MŚ w piłce nożnej to może powiesz jak obstawiasz wyniki weekendowych meczów z Argentyną?

Myślę, że będzie 3:1 i 3:0.