Daniel Pliński: Mam nadzieję, że te najgorsze mecze mamy
już za sobą
data dodania: 04.07.2008; źródło: inf. własna (Madzia
Motylek)
Taką
małą regułą jest, że podczas tegorocznej edycji Ligi Światowej każdego
weekendu wygrywacie tylko jedno spotkanie. Żeby być pewnym występu w
finałach, w Polsce powinniście wygrać wszystkie mecze. Jak oceniasz wasze
szanse?
My nie mamy innego wyjścia, my musimy przede wszystkim
w Katowicach wygrać dwa razy z Chińczykami. Z Japonią coś musimy ugrać i z
Egiptem. Ja uważam, że jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie to
powinniśmy te sześć meczów wygrać bez problemu. Jednak siatkówka jest tak
specyficzną dyscypliną i czasami mogą się niestety zdarzyć wpadki, co nam
się ostatnio zdarzało, ale mam nadzieję, że już te wszystkie najgorsze
mecze mamy za sobą.
Już dziś pierwszy mecz z Chinami na własnym boisku.,
Jak obstawiasz wyniki obu meczów? Wspaniała katowicka publiczność pomoże?
Zawsze pomaga ta publiczność, a nie chciałbym strzelać
jakie będą wyniki. Mam nadzieję, ze zagramy dobra siatkówkę, a to nam
pozwoli wygrać dwa mecze.
Raul Lozano podczas tegorocznej Ligi Światowej
stosuje duże roszady w składzie. Jak wpływają na was takie zmiany?
Ja myślę, że jest do dobre dla naszej reprezentacji,
dla naszej kadry, że każdy dostaje szansę i każdy przez to czuje, ze może
pojechać na Igrzyska Olimpijskie. Uważam, że jest to bardzo dobre
rozwiązanie i tak trener zadecyduje kto pojedzie do Pekinu.
Teraz nawiążmy może do najważniejszej imprezy w tym
roku. Igrzyska Olimpijskie już za miesiąc. Jesteś zadowolony z grupy, do
której trafiliście?
Jest to trudna grupa, ale jak się uda wyjść z wysokiego
miejsca to jest bardzo duża szansa później w ćwierćfinale trafić
teoretycznie na słabszego przeciwnika, a co za tym idzie jest szansa łatwo
awansować do pierwszej czwórki. Grupa jest bardzo mocna. Rosja, Serbia,
przede wszystkim Brazylia, Niemcy – też mocne zespoły. Egipt... Jest
specyficzną drużyną, ale myślę, że na Igrzyskach w Pekinie ich pokonamy.
Będzie ciężko wyjść z wysokiego miejsca, ale jeśli się to uda to jest duża
szansa awansować do półfinału.
No właśnie, Brazylia, Rosja i Serbia to światowe
potęgi. Sądzisz, że jesteście w stanie ich pokonać?
Jakbym nie był przekonany o tym, ze nie damy rady to
najprawdopodobniej bym nie pojechał na Igrzyska Olimpijskie. Chyba, ze bym
tak twierdził to znaczyłoby, że bym jechał na wycieczkę. A my jedziemy
wszyscy tam walczyć i awansować do pierwszej czwórki. A co z tego wyniknie
to się okaże dopiero za półtorej miesiąca.
Giba nie gra w Światówce ze względu na kontuzję.
Przez to ma krótszy czas na przygotowania. Możliwe, że na Igrzyskach nie
będzie w pełni formy. Może to klucz do zwycięstwa z Canarinhos?
Ja mam nadzieję, że wszystkie drużyny będą zdrowe.
Przede wszystkim, żeby nasza reprezentacja była zdrowa, bo to naprawdę
ciężko gra się w siatkówkę, jeśli coś boli i nie wszystkie ruchy są luźne,
tylko trzeba uważać na bóle i dlatego życzyłbym wszystkim reprezentacją,
żeby na Igrzyskach Olimpijskich były w optymalnej formie. Przede wszystkim,
żeby były zdrowe.
Pierwszy mecz Igrzysk zagracie z naszymi zachodnimi
sąsiadami – Niemcami. Jak na tę chwilę oceniasz wasze szanse? I może jako
najlepszy typer w kadrze jaki obstawiasz wynik?
Ja myślę, że reprezentacja Niemiec jest bardzo mocna,
awansowała z bardzo trudnej grupy na Igrzyska Olimpijskie. Myślę, że szanse
55:45 na dzień dzisiejszy dla nas, ale uważam, ze te drużyny są zbliżone do
siebie i naprawdę zadecyduje dyspozycja dnia.
To tego oczywiście wam życzę i dziękuję za wywiad.