data dodania: 04.07.2008; źródło: inf. własna (Madzia Motylek)

Taką małą regułą jest, że podczas tegorocznej edycji Ligi Światowej każdego weekendu wygrywacie tylko jedno spotkanie. Żeby być pewnym występu w finałach, w Polsce powinniście wygrać wszystkie mecze. Jak oceniasz wasze szanse?

My nie mamy innego wyjścia, my musimy przede wszystkim w Katowicach wygrać dwa razy z Chińczykami. Z Japonią coś musimy ugrać i z Egiptem. Ja uważam, że jeżeli zagramy na swoim dobrym poziomie to powinniśmy te sześć meczów wygrać bez problemu. Jednak siatkówka jest tak specyficzną dyscypliną i czasami mogą się niestety zdarzyć wpadki, co nam się ostatnio zdarzało, ale mam nadzieję, że już te wszystkie najgorsze mecze mamy za sobą.

Już dziś pierwszy mecz z Chinami na własnym boisku., Jak obstawiasz wyniki obu meczów? Wspaniała katowicka publiczność pomoże?

Zawsze pomaga ta publiczność, a nie chciałbym strzelać jakie będą wyniki. Mam nadzieję, ze zagramy dobra siatkówkę, a to nam pozwoli wygrać dwa mecze.

Raul Lozano podczas tegorocznej Ligi Światowej stosuje duże roszady w składzie. Jak wpływają na was takie zmiany?

Ja myślę, że jest do dobre dla naszej reprezentacji, dla naszej kadry, że każdy dostaje szansę i każdy przez to czuje, ze może pojechać na Igrzyska Olimpijskie. Uważam, że jest to bardzo dobre rozwiązanie i tak trener zadecyduje kto pojedzie do Pekinu.

Teraz nawiążmy może do najważniejszej imprezy w tym roku. Igrzyska Olimpijskie już za miesiąc. Jesteś zadowolony z grupy, do której trafiliście?

Jest to trudna grupa, ale jak się uda wyjść z wysokiego miejsca to jest bardzo duża szansa później w ćwierćfinale trafić teoretycznie na słabszego przeciwnika, a co za tym idzie jest szansa łatwo awansować do pierwszej czwórki. Grupa jest bardzo mocna. Rosja, Serbia, przede wszystkim Brazylia, Niemcy – też mocne zespoły. Egipt... Jest specyficzną drużyną, ale myślę, że na Igrzyskach w Pekinie ich pokonamy. Będzie ciężko wyjść z wysokiego miejsca, ale jeśli się to uda to jest duża szansa awansować do półfinału.

No właśnie, Brazylia, Rosja i Serbia to światowe potęgi. Sądzisz, że jesteście w stanie ich pokonać?

Jakbym nie był przekonany o tym, ze nie damy rady to najprawdopodobniej bym nie pojechał na Igrzyska Olimpijskie. Chyba, ze bym tak twierdził to znaczyłoby, że bym jechał na wycieczkę. A my jedziemy wszyscy tam walczyć i awansować do pierwszej czwórki. A co z tego wyniknie to się okaże dopiero za półtorej miesiąca.

Giba nie gra w Światówce ze względu na kontuzję. Przez to ma krótszy czas na przygotowania. Możliwe, że na Igrzyskach nie będzie w pełni formy. Może to klucz do zwycięstwa z Canarinhos?

Ja mam nadzieję, że wszystkie drużyny będą zdrowe. Przede wszystkim, żeby nasza reprezentacja była zdrowa, bo to naprawdę ciężko gra się w siatkówkę, jeśli coś boli i nie wszystkie ruchy są luźne, tylko trzeba uważać na bóle i dlatego życzyłbym wszystkim reprezentacją, żeby na Igrzyskach Olimpijskich były w optymalnej formie. Przede wszystkim, żeby były zdrowe.

Pierwszy mecz Igrzysk zagracie z naszymi zachodnimi sąsiadami – Niemcami. Jak na tę chwilę oceniasz wasze szanse? I może jako najlepszy typer w kadrze jaki obstawiasz wynik?

Ja myślę, że reprezentacja Niemiec jest bardzo mocna, awansowała z bardzo trudnej grupy na Igrzyska Olimpijskie. Myślę, że szanse 55:45 na dzień dzisiejszy dla nas, ale uważam, ze te drużyny są zbliżone do siebie i naprawdę zadecyduje dyspozycja dnia.

To tego oczywiście wam życzę i dziękuję za wywiad.

Dziękuję.