Zielona: Jakoś nie mogę się pogodzić z faktem, że w
reprezentacji brakuje Michała Bąkiewicza. Jak zareagowałeś na wiadomość, że Bąku
nie pojedzie do Pekinu?
-
Na pewno dla Michała jak i dla mnie była to bardzo przykra
wiadomość. Michał jest moim bliskim kolegą, dlatego tym bardziej ciężko było mi się z
tym pogodzić. Tak wybrał trener i tyle na ten temat. Dlaczego powstaje "Kadziu Projekt" a nie "Plina Projekt"? Szczerze namawiam
na podkradnięcie mu kamery:)
-
Dlaczego? Bo ja się do takich rzeczy nie nadaję. Co się stało w drugim secie w meczu na LŚ z USA? Przebudzenie drużyny
było porażające. Graliście Panowie naprawdę fajnie, pomimo przegranej.
Zastanawiam się tylko, dlaczego dopiero po pierwszym secie sytuacja na boisku
zaczęła się poprawiać na naszą korzyść? Czy to była kwestia hali? Może w grę
wchodziło zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu?
-
Taka jest siatkówka, w tym sporcie nie ma czegoś takiego jak
dyspozycja dnia tylko dyspozycja godziny, a nawet seta.
Daria: Jak się pan czuje przed meczem i jak radzi sobie pan ze
stresem?
-
Przed meczem jest bardzo dużo zajęć, posiłki, odprawy, sen
przed meczem, wiec jest mało czasu na stres. Jak wyglądają codzienne treningi?
-
Dwa razy dziennie, zależy od dnia i od potrzeby drużyny,
nad czym chce popracować. Czy opanował pan w pewnym stopniu język włoski?
-
Niestety nie udało mi się opanować tego języka, znam tylko
słowa, które związane są z siatkówką. Czy pochodzenie trenera sprawiało problemy komunikacyjne?
-
Dużo chłopaków w reprezentacji zna język włoski, więc z tym
nie było większego problemu. Jaka atmosfera panuje podczas podróży z kolegami z reprezentacji?
-
Dużo żartów, śmiechu, dużo snu.
Zofia: Co zamierzasz robić po zakończeniu kariery siatkarza?
-
Jeszcze nie wiem. Cały czas się nad tym się zastanawiam, może
trenerem?? Z kim mieszkałeś podczas Olimpiady?
- Z Marcinem Wiką i Pawłem Woickim. Jak Ci się podobało otwarcie Olimpiady?
-
Miałem to szczęście, że byłem na otwarciu. Wielkie
przeżycie, zapamiętam to otwarcie do końca życia. Czy długo przystosowywałeś się do warunków panujących w Pekinie? (chodzi mi
o popularny smog)
-
Tydzień wcześniej byliśmy w innym mieście w Chinach, wiec w
tym czasie człowiek zdążył się do tego przyzwyczaić. Mógłbyś opisać jeden dzień z Pekinu (o której była pobudka, o której
chodziliście
spać, co robiliście podczas wolnych chwil itd..) ?
-
Wszystko zależy jak wyglądał dzień, o której mecz, o której
trening itd. I pod to było wszystko podporządkowane. W wolnym czasie najczęściej
grałem na PSP z Pawłem Woickim. Smakowało Ci jedzenie w Pekinie??
-
Pierwszy tydzień wszystko było super, później z tym bywało
różnie.
Aga: Mógłbyś zdradzić, z czego śmiałeś się przed drugim
meczem z Egiptem w Bydgoszczy?
-
Jest to bardzo zabawna historia, ale długo musiałbym
opowiadać, więc zostawię to na inną okoliczność. Pierwsza myśl, gdy Lozano przeczytał twoje nazwisko w czasie wymieniania 12
na IO?
-
Wielka ulga i niesamowite szczęście. Jak ktoś bardzo chce
to może osiągnąć swój cel, a moim celem 4 lata temu, gdy Polska reprezentacja
grała w Atenach było dostać się do reprezentacji i pojechać na Igrzyska. No i
się udało. W czasie tegorocznej LŚ widać było, że Julka i Oliwier Winiarski przypadli
sobie do gustu. Czyżby mały romansik?
-
Jak to dzieci bawiły się razem i to jest chyba
najważniejsze. Pustki na trybunach, problemy z transmisją, kiepska organizacja, brzydkie
zachowanie kibiców na wygraną USA w meczu finałowym, kiepska ceremonia wręczenia
nagród - czy tylko w TV tak to wyglądało czy naprawdę organizacja turnieju
finałowego w Rio była kiepska?
-
Moim zdaniem nie było aż tak źle. Oczywiście, jeżeli
porównamy to do turnieju, które organizowane są w Polsce to już wyglądało to
trochę gorzej, ale trzeba pamiętać, że jeżeli chodzi o organizację to Polska na
świecie jest numerem jeden.
Majkelowa: Mieliście ze sobą w Pekinie koszulki Arka Gołasia, żeby
wyjść w nich na podium...? I kolejne zwycięstwo zadedykować właśnie jemu... ?
-
Te koszulki mieliśmy w Portugalii na kwalifikacjach
olimpijskich Nakupiliście sobie sprzętu " Made in China" ;))?
-
Niestety nie miałem czasu na robienie zakupów (śmiech). Zapoznałeś się z jakimiś nowymi sportowcami? W końcu
razem przebywaliście w wiosce olimpijskiej...
-
W wiosce wszyscy ze sobą rozmawiają, bliższych znajomości
nie zawarłem. Czy zdarza Ci się wyjść z domu na ulicę / do sklepu /
na spacer i jesteś nierozpoznawalny?
Czy zawsze kibice Cię poznają?
-
W każdym mieście znajdzie się osoba, która interesuje się
siatkówką, więc czasami ktoś podejdzie i pogada, co jest miłe.
Zabka: Cieszysz się, że sezon reprezentacyjny już się
skończył? Był chyba dość męczący dla wszystkich.
-
Powiem szczerze, że tak. Cieszę się, że już mogę spokojnie
pracować w klubie. Daniel, czy mógłbyś powiedzieć coś konkretniejszego na temat Twojej
kontuzji?
-
Z moim zdrowiem nie jest tak źle, żebym na jego temat się
wypowiadał. Wystąpiłeś w meczu swojego klubu z drużyną z Wiednia. Jak podoba Ci się
sposób rozgrywania M.A. Falasci?
-
Na razie wszystko wygląda fajnie. Jest to rozgrywacz
światowego formatu, ale wszystko zweryfikuje LM, LP. Daniel, jaka była Twoja reakcja na prezent od kibicek, który otrzymałeś na
jednym z treningów w KK, przed ostatnim meczem reprezentacji? :) Czy takie
prezenty są ważne dla Was, zawodników? Jak zareagowali pozostali kadrowicze? :)
- Nie wiem jak inni, ale ja się bardzo cieszyłem. Bardzo mi
się podobało.