Data dodania: 27.10.2008, źródło: www.reprezentacja.net
-
Nie ulegało wątpliwości, że będzie to trudny pojedynek. To się potwierdziło.
Jedna i druga drużyna mogła wygrać - dla serwisu Reprezentacja.net spotkanie z
Olsztynem ocenia środkowy Skry Daniel Pliński.
Spotkanie z Olsztynem bełchatowianie wygrali 3:1, wynik jednak nie oddaje
dokładnie tego, co działo się na placu gry. Środkowy Skry, Daniel
Pliński podkreśla, że nie było to łatwe spotkanie: - Olsztyn ma
tylu znakomitych zawodników w swoim zespole, dziwne byłoby więc, gdyby ten mecz
był dla nas łatwy. Już przed spotkaniem nie ulegało wątpliwości, że będzie to
trudny pojedynek. To się potwierdziło. Jedna i druga drużyna mogła wygrać. Na
szczęście my pokazaliśmy w końcówce trochę więcej umiejętności, dlatego go
wygraliśmy.
Zespół mistrza Polski świetnie radził sobie w tym spotkaniu w polu zagrywki,
czego dowodem była chociażby końcówka czwartego seta, w którym dwoma asami
serwisowymi popisał się Mariusz Wlazły. Nieco gorzej szło
natomiast zawodnikom z Bełchatowa w przyjęciu. Daniel Pliński uważa, że nie jest
to jeszcze najwyższy poziom, i że wszystko może wyglądać jeszcze lepiej. -
Myślę, że w każdym elemencie możemy grać zdecydowanie lepiej, ale
najistotniejsze jest to, że trzeci mecz z rzędu gramy bardzo dobrze zagrywką.
To jest chyba najważniejszy element w siatkówce, z tego bardzo się cieszymy.
Ogólnie rzecz biorąc wszystko można jeszcze poprawić.
Poprzednie dwa ligowe spotkania Skry Bełchatów nie należały do bardzo zaciętych.
W każdym z nich zdecydowanym liderem okazywali się mistrzowie Polski. Dziś
wyglądało to nieco inaczej. Czy Olsztyn okazał się wreszcie równorzędnym rywalem
dla podopiecznych trenera Castellaniego? - W pierwszym meczu dwa sety mocno
walczyliśmy z Treflem Gdańsk. Dzisiejszy mecz był dla nas jednak bardzo trudny.
Nie ma wątpliwości, zostawiliśmy na boisku dużo sił, ale cieszymy się bardzo, że
trzy punkty jadą do Bełchatowa oraz, że jesteśmy samodzielnymi liderami tabeli
– ocenia Daniel Pliński.
Najbliższe spotkanie Skra Bełchatów rozegra już w Lidze Mistrzów. Czy zawodnicy
myślą już o potyczce z VfB Friedrichshafen? - Nie wybiegamy za bardzo w
przyszłość, aczkolwiek następnym naszym meczem będzie spotkanie w Lidze Mistrzów
i to teraz będzie najważniejsze. Jest to dla nas priorytet i na tym się będziemy
koncentrować – kończy środkowy mistrzów Polski.