data dodania: 03.06.2008; źródło: www.siatka.org

- Cieszymy się bardzo, że potrafimy się skoncentrować na najważniejsze mecze. Jedziemy na Olimpiadę i chyba jest to wielka radość dla polskich kibiców. - powiedział po zwycięskim spotkaniu z Portugalia środkowy reprezentacji Polski, Daniel Pliński.

Zakwalifikowanie się na Olimpiadę to chyba spełnienie marzeń każdego sportowca…

- Oczywiście, chyba to jest tak logiczne, że pewnie nawet nie ma sensu się wypowiadać na ten temat. To jest wielkie szczęście, wielka radość, gdyż jest to mój sukces życiowy, chyba największy w mojej przygodzie z siatkówką. Mam szansę jechać na igrzyska olimpijskie, polska reprezentacja jedzie, mam nadzieję, że zdrowie dopisze, będę mógł trenować ciężko i przekonać trenera do własnej osoby.

Chyba dobrze wam się gra w meczach o dużą stawkę, ponieważ dziś wyszliście, no i nie powiem, że zmietliście ich z parkietu, ale naprawdę zaprezentowaliście kawał porządnej gry.

- Nie ulega wątpliwości, że wytrzymaliśmy ciśnienie i wielki stres, bo takowy niewątpliwie był. Cieszymy się bardzo, że potrafimy się skoncentrować na najważniejsze mecze. Jedziemy na Olimpiadę i chyba jest to wielka radość dla polskich kibiców. Oni mają dwie drużyny w siatkówce na igrzyskach, co świadczy o tym, jaka nasza dyscyplina jest mocna.

Czy w końcówce trzeciego seta nie ogarnęło was zwątpienie, jak już było 24:24?

- Chwile wątpliwości były, jak było 24:24, ale stało się inaczej. Michał Winiarski skończył i było po herbacie. Chciałbym tutaj podziękować wszystkim naszym kibicom, którzy zawsze w nas wierzą, nawet po tych porażkach dostaliśmy bardzo dużo miłych słów, cieszymy się bardzo i to jest dla nich przede wszystkim.