– Każdy ma prawo wyboru. Mariusz czuje, że
potrzebny jest mu odpoczynek i jestem to w stanie zrozumieć. Szanuję i
akceptuję jego decyzję. Nie potępiam go, ale ja bym tak nie zrobił.
Zacisnąłbym zęby i przyjechał na kadrę. Mam nadzieję, że Mariusz zagra w
mistrzostwach Europy, bo on jest potrzebny tej drużynie. Oby wszystko dało
się jeszcze odkręcić. Czy Mariuszowi uderzyła woda sodowa? W żadnym
wypadku. Takie opinie są krzywdzące. To skromny chłopak, tyle tylko, że ma
poważny problem.